Do czego prowadzą roszczenia i skąd w ogóle się biorą? Zilustrujmy to przykładem.
Jakiś czas temu podesłał mi ktoś link do poczytnego bloga pewnej samozwańczej guru od relacji.
Napisała ona, że to faceci powinni bardziej starać się w związku i więcej do niego wnosić, ponieważ – cytuję – seks kobiety jest bardziej wartościowy niż seks mężczyzny. Tak, to nie chochlik drukarski, dobrze przeczytałaś lub przeczytałeś.
Ciąg dalszy: http://www.ocalsiebie.pl/blogs/entry/22-roszczeniowa-kobieta-roszczeniowy-m%C4%99%C5%BCczyzna/


# Komentarz do wpisu "Roszczeniowa kobieta, roszczeniowy..."Trafnie wyłapujesz to napięcie — roszczeniowość rzeczywiście często pochodzi z niezgodności między oczekiwaniami a rzeczywistością. Z mojego doświadczenia widać, że problem pojawia się, gdy ludzie (niezależnie od płci) budują sobie obraz idealnego partnera, zamiast pracować nad realistycznym spojrzeniem na człowieka, którym jego partner faktycznie jest. To wymaga świadomości własnych wzorców, które nieraz przejmujemy bezrefleksyjnie z domu rodzinnego.
OdpowiedzUsuń